Ostatnie lata życia

Ostatnie lata życia

Nie był już potrzebny armii brytyjskiej, ciągle pijany i nieefektywny. Gubernator Frederick Haldimand pisał, że hańbi armię i nie jest zdolny do pełnienia służby. W latach 1779 – 1780 przebywał w Quebec, Pod koniec 1780 roku płynąc z Quebec do New York został przypadkowo złapany przez amerykański okręt korsarski. Spędził długi czas w więzieniu w New York skąd uciekł w 1782 roku. Pod koniec wojny wyjechał do Anglii. Być może opuścił New York z wojskiem brytyjskim po ostatecznej ewakuacji Brytyjczyków w 1783 roku. Ostatnie lata życia spędził w długach, ubóstwie i pijaństwie. Nie umiał zarobić na życie i nie potrafił pokonać swojego nałogu. Przez jakiś czas znów siedział w więzieniu za długi. Zmarł w zapomnieniu zostawiając majątek wart 100 funtów, które przejął John Walker jako zaległość za niezapłacony czynsz. Po śmierci w londyńskiej gazecie ukazała się krótka wzmianka o zgonie Rogersa. Został pochowany w południowym Londynie na cmentarzu parafii St. Mary Newington. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyło...2 żałobników. Jego grób nie został oznaczony lub oznaczenie zostało zniszczone. Umierając jako nędzarz mógł być pochowany na koszt parafii we wspólnym, bezimiennym grobie z innymi biedakami, stąd możliwość braku nagrobka. W 1876 roku kościół parafialny został zburzony a na miejscu cmentarza powstał park. Część nagrobków i szczątków zostało przeniesione w nowe miejsce. Wtedy też prawdopodobnie szczątki Rogersa zostały bezpowrotnie utracone.

 

 Rogers był człowiekiem wielkiej energii i odwagi ale trzeba też wspomnieć, że i dużej bezwzględności. Przez jednych podziwiany, przez innych nienawidzony. Osobowość jego była dość enigmatyczna. Był geniuszem wojny nieregularnej znanej dzisiaj jako partyzanckiej i jednocześnie awanturnikiem i pijakiem. Nie było człowieka na amerykańskim pograniczu, który radziłby sobie tak doskonale jak on. Ale cechowała go również ostrożność, którą czasami, niesprawiedliwie zarzucano mu jako tchórzostwo. Nie podejmował ryzyka jeśli nie było to konieczne.

Drogo przyszło mu zapłacić za swoje życiowe błędy. Jak na ironię większość rangersów Rogersa jak Israel Putnam czy John Stark dołączyła do rebeliantów i z powodzeniem walczyła w Wojnie o Niepodległość. Jemu konflikt z Washingtonem zamknął tę drogę. Mimo, że w walce był najlepszym, w polityce, interesach i życiu prywatnym ponosił klęski. Trzeba też przyznać, że wiele negatywnych wizerunków Rogersa pochodzi od osób, które go nie lubiły. Wniósł wielki wkład w zwycięstwo Brytyjczyków podczas French Indian War. Gdyby Francja wygrała tę wojnę nie wiadomo jak dzisiaj wyglądałby kontynent płn. amerykański. I gdyby jego moralność była na tym samym poziomie co umiejętności, byłby jedną z najwybitniejszych postaci w historii tego niezwykłego pokolenia.

Nie zachował się żaden wizerunek Rogersa. Wprawdzie w 1776 roku malarz Thomas Hart opublikował w Londynie obraz zatytułowany „Major Robert Rogers” ale nie może on uchodzić za autentyczny wizerunek Roberta Rogersa. Również drugi obraz z 1770 roku autorstwa Benjamina Westa przedstawiający Rogersa zatytułowany „The Death of General Wolfe” jest artystyczną wizją autora. Trzeci wizerunek Rogersa ukazał się w latach 70-tych XVIII wieku w Paryżu - "Le Major Robert Rogers, Commandant en Chef des Troupes Indiannes au Service des Americains". W tym obrazie również widać, że dla autora inspiracją była wcześniejsza publikacja Thomasa Harta.

 Na wiele lat zapomniano o Rogersie chociaż we wszystkich późniejszych konfliktach amerykańskich tworzono jednostki wzorowane na jego rangersach. W 1940 roku, na podstawie powieści Kennetha Robertsa opublikowanej w 1936 roku, powstał film Northest Passage(przypuszcza się, że powstał ze względów propagandowych i patriotycznych przed przystąpieniem USA do wojny). Zarzucano mu fikcję i niedokładność historyczną ale film świetnie uchwycił ducha ataku na St. Francis, jedną z najtrudniejszych wypraw wojskowych w historii Ameryki. Z pewnością jednak i powieść i film obudziły w wielu amerykanach trwającą do dziś pamięć o Robercie Rogersie. Efektem tego było późniejsze powstanie w USA wielu grup rekonstrukcyjnych kultywujących pamięć dla tej postaci. Jedną z najstarszych jest powstała w 1956 roku w Grand Rapids w Michigan - Jaegers Battalion Rogers Rangers.

 30 maja 2005 roku w dzień Pamięci o Weteranach(Memorial day) odbyła się ceremonia odsłonięcia pomnika Roberta Rogersa. Uroczystości odbyły się na Rogers Island na rzece Hudson, w miejscu gdzie napisał swoje „Rules of Ranging”. Jest to jedyny w USA pomnik poświęcony Rogersowi. Fundatorem pomnika był nieżyjący już właściciel dużej części wyspy Frank Nastasi. Obecnym właścicielem jest syn Franka, Anthony Nastasi, którego celem jest sprzedaż wyspy państwu lub lokalnym władzom i utrzymanie tam parku, muzeum i centrum historycznego poświęconego French Indian War. Sporo kontrowersji wywołało odsłonięcie pomnika akurat w Dzień Pamięci o Weteranach. Amerykanie nie uważają Rogersa za bohatera narodowego i nie mogą zapomnieć mu, że walczył przeciwko Rewolucji Amerykańskiej pozostając wierny Koronie Brytyjskiej.

 

Tutaj w zasadzie kończy się historia życia Roberta Rogersa ale..............ale istnieje mająca zwolenników teoria spiskowa, która zakłada że pod koniec życia Rogers prawdopodobnie potajemnie wyjechał do Ameryki. Rogers często wspominał, że chciałby umrzeć w Ameryce. Ponoć miał być pochowany w pobliżu Dunbarton gdzie spędził młode lata. Teorii tej zapewne sprzyja brak grobu Rogersa i niejasne zapiski w londyńskich księgach parafialnych. Czy historia jeszcze coś w tej sprawie dopisze...?

                        
Le Major Robert Rogers, Commandant en Chef des Troupes Indiannes au Service...