Okres French Indian War

Okres French Indian War

Tym „przypadkiem” był konflikt, który w 1755 ogarnął kolonie amerykańskie. Anglia i Francja wypowiedziały wojnę. Brytyjczycy w Ameryce początkowo doznali szeregu klęsk. Zachęceni tym kanadyjscy Indianie rozpoczęli serię ataków wzdłuż granic kolonii.

Wojna rozpoczęła się w trakcie procesu Rogersa. Rząd kolonialny zdecydował, że bardziej potrzebni są doświadczeni pogranicznicy niż uwięzieni przestępcy. Zarzuty wobec Rogersa zostały oddalone. Został zwolniony a w 1755 roku oficjalnie wyznaczony jako osoba werbująca rekrutów dla znanego płk. Johna Winslowa.

W 1756 Rogers przybył do Portsmouth w New Hampshire gdzie rozpoczął mobilizację dla korony brytyjskiej. Prawdopodobnie w tym czasie lokalna ludność zaczęła rekrutów Rogersa nazywać rangersami Rogersa – Rogers Rangers.

W Portsmouth poznał również swą przyszła żonę Elizabeth Browne, najmłodszą córkę Artura Browne. Ataki Indian wzdłuż granic kolonii powodowały przerażenie i złość prowincjuszy, którzy chętnie zasilali szeregi Rogersa. Rogers miał nawet poparcie St.John Lodge, lokalnej loży masońskiej. Pod koniec 1756 roku Rogers miał już 3 duże kompanie z 4-ch jakie miały powstać. Jedną z nich dowodził osobiście.

Robert stworzył i dowodził słynnymi Rogers Rangers, którzy walczyli dla Brytyjczyków podczas FIW. Ten oddział milicji obsługiwał głównie obszar Jezior George i Champlain w New York. Często podejmowali zimowe akcje zwiadowcze i rozpoznawcze oraz rajdy przeciwko miasteczkom francuskim i pozycjom wojskowym wędrując na rakietach śnieżnych i pokonując zamarznięte rzeki na łyżwach lub rakach. Nigdy nie byli w pełni doceniani przez wojsko brytyjskie a byli jednymi z kilku nie indiańskich oddziałów zdolnych do prowadzenia działań w surowych, leśnych lub górzystych terenach o każdej porze roku.

Rogers dał dowody niespotykanego talentu w dowodzeniu swoim oddziałem w warunkach, do których regularne armie nie były przyzwyczajone. Podejmował inicjatywę w rekrutowaniu, wyposażaniu i dowodzeniu rangerskimi oddziałami. Napisał pierwsze zasady prowadzenia walki takimi oddziałami jak Rogers Rangers. Rogers był osobiście odpowiedzialny za wypłatę żołdu dla swoich żołnierzy. Często też sam finansował ich braki w wyposażeniu i wszelkie potrzeby. W tym celu zmuszony był do zaciągania pożyczek, przez które wpadł w poważne długi. Armia brytyjska nigdy nie z rekopensowała mu poniesionych przez niego kosztów utrzymania rangersów, chociaż oficjalnie jego kompania była na utrzymaniu korony.

Od 1755 do 1758 roku Rogers i jego rangersi operowali na północnych dojściach do kolonii brytyjskich w rejonie Jeziora Champlain, Crown Point, Fort Carillon(Ticonderoga) i górnego Hudson. W tym czasie dowódcami Rogersa byli: Generałowie William Johnson, William Shirley, Płk. William Haviland i Generał James Abercromby. Prowadząc działania głównie defensywne udowodnili swoją niezbędność. Rozwinęli się stopniowo do 12 kompanii i kilku dodatkowych jednostek tubylczych, które zobowiązały się walczyć dla brytyjskiej sprawy. Rogers był ich dowódcą, był również bezpośrednim dowódcą swojej własnej kompanii. Na ogół również doradzał swoim brytyjskim zwierzchnikom, którzy w taktyce leśnej często byli ignorantami.

Późnym latem 1756 roku kompanie Rogersa otrzymały rozkaz opuszczenia Fort William Henry i udania się na dość dużą wyspę leżącą na rzece Hudson w pobliżu Fort Edward. Wyspa okazała się świetnym miejscem wypadowym zarówno w kierunkach północnych, południowych jak i zachodnich. Przez około 3 lata była główną kwaterą i bazą szkoleniową Rogersa. Od nazwiska dowódcy zwana była Wyspą Rogersa – Rogers Island.

W styczniu 1757 roku podczas tzw. 1 Bitwy na Rakietach Śnieżnych rangersi Rogersa przechwycili kilka sań z zaopatrzeniem dla Fortu Carillon i schwytali kilku jeńców. Zaalarmowani Francuzi wysłali za Rogersem duży oddział francuskiej i kanadyjskiej milicji oraz Indian Ottawa. Szczęśliwym trafem, mimo że Rogers został dwukrotnie ranny w głowę i nadgarstek, dzięki zawilgoconemu prochowi przeciwnika i rakietom śnieżnym rangersów, po kilku godzinnym ostrzale nie zostali pokonani. Oddział Rogersa po zapadnięciu ciemności wycofał się.

13 marca 1758 roku podczas 2 Bitwy na Rakietach Śnieżnych rangersi urządzili zasadzkę na francusko-indiański oddział ale podczas pogoni sami wpadli w zasadzkę zastawioną przez wroga. Rangersi stracili 125 ludzi zabitych i 8 rannych. Francuzi byli pewni, że Rogers zginął w tej bitwie ale on jednak uratował życie szaleńczym zjazdem ze stromej skały wprost do lodowatych wód Jeziora George. Skałę tę później nazwano Rogers Rock. Rogers ocenił straty wroga na 100 zabitych i tyle samo rannych. Jednak strona francuska podała liczbę ofiar na 10 zabitych i 17 rannych.

7 lipca 1758 rangersi wzięli udział w zakończonej klęską bitwie o Fort Carillon. Miesiąc później, 8 sierpnia 1758 roku Rogers z mieszanym oddziałem rangersów stoczył małą bitwę pod Fort Ann z oddziałem francusko-indiańskim Josepha Marin de La Malgue. W tym samym roku Abercromby docenił osiągnięcia Rogersa awansując go do stopnia majora a znanego później Johna Starka uczynił jego zastępcą. Rogers miał teraz odpowiednio do swojej roli 2 stopnie: kapitana i majora.

W 1759 roku gdy bieg wojny odwrócił się i Brytyjczycy dotarli pod Quebec. Generał Jeffrey Amherst, nowo mianowany dowódca wojsk brytyjskich w Ameryce Płn. zdecydował wysłać Rogersa i jego rangersów z ekspedycją daleko za linię wroga. Rogers miał dotrzeć do Saint-Francis, wioski Abenaki, punktu wypadowego indiańskich ataków na północne granice kolonii. Rogers wyprowadził z Crown Point 200 osobowy oddział i wyruszył w głąb francuskiego terytorium do Saint-Francis.

W tym czasie Indianie w pobliżu Saint-Francis zrezygnowali już ze swej tradycyjnej drogi życia i mieszkali w wiosce naprzeciwko francuskiej misji. Wczesnym rankiem 4.X.1759 roku, podczas udanego ataku rangersi spalili wieś i jak twierdził Rogers zabili 200 Indian. Liczba ta była później wielokrotnie weryfikowana przez historyków. Podczas odwrotu przez surowe puszcze Vermont skończyła im się żywność, jednak podążając wzdłuż rzeki Connecticut część z nich dotarła bezpiecznie do opuszczonego Fort Wentworth gdzie rozbili obóz. Stąd Rogers wyruszył po pomoc do Fortu Number 4(obecnie Charlestown) i po kilku dniach powrócił z żywnością i pomocą. Straty rangersów to około 50 zabitych i wziętych do niewoli. Zniszczenie Saint-Francis nie miało militarnego znaczenia, było jednak zwycięstwem psychologicznym. Koloniści poczuli, że nie są już bezradni a Abenaki i inne grupy Indian zrozumiały, że nie są już poza zasięgiem i w każdym miejscu może ich dopaść zemsta Brytyjczyków. Chociaż nie zaprzestali ataków ich liczba i natężenie znacznie zmalała. Wtedy też Rogers zdobył nadany mu przez Abenaki przydomek „Wobomagonda” - White Devil.

W 1759 roku padł Quebec a w 1760 następny Montreal. Działania Indian przeciwko kolonistom na wschodzie ustały. Służba Rogersa się zakończyła. Amherst przeniósł Rogersa pod dowództwo Generała Roberta Moncktona, d-cy Fort Pitt, który za namową Amhersta wysłał rangersów daleko na płn-zachód odebrać kapitulację Detroit. Jak podaje Rogers w drodze do Detroit poznał Pontiaka, który powitał go w przyjazny sposób i towarzyszył mu do Detroit.

29 listopada 1760 roku Rogers przyjął kapitulację francuskich posterunków nad Wielkimi Jeziorami. Był to końcowy akt jego dowodzenia. Wkrótce potem jego rangersi zostali rozwiązani. Monctkton zaoferował Rogersowi dowództwo kompanii regularnej w South Carolina ale Rogers wizytując to miejsce wybrał inną kompanię w New York. I tę kompanię niedługo później również rozwiązano. Rogers zmuszony był przejść na emeryturę za połowę żołdu.

Ponieważ nie był już absorbowany sprawami wojskowymi, powrócił do New England i 30 czerwca 1761 roku poślubił Elizabeth Browne o czym nie omieszkała poinformować New Hampshire Gazette. Podobnie jak wielu nowo-anglików prowadzili razem gospodarstwo w Concord w New Hampshire.

Kilku historyków utrzymuje, że stan finansów Rogersa w tym czasie jest niezgodny z tym co później podawano. Rogers otrzymał w nagrodę za służbę duże nadania ziemi na południu New Hampshire. Większą część z tego sprzedał z zyskiem, było go nawet stać na utrzymanie niewolników. Dużą część ziemi przekazał rodzinie swojej żony, która go później wspomagała.

Był to czas gdy kolonie brytyjskie były w trakcie tłumienia kolejnych tubylczych buntów. Rogers będąc niespokojnym duchem w 1761 roku przyjął dowództwo nad kompanią najemników i dołączył do ekspedycji Granta, celem której był zdławienie powstania Indian Cherokee w South Carolina. Później powrócił do domu.

W lutym 1763 roku zakończyła się się FIW. Podpisano Traktat Paryski. Rogers znów poszedł na emeryturę za połowę żołdu.

Trzy miesiące później 7.V.1763 roku w Michigan wybuchło Powstanie Pontiaka.

Po usłyszeniu tych wieści Rogers zaoferował swą służbę Generałowi Amherstowi, który wysłał go do Fort Detroit gdzie przebywał przez cały czas oblężenia. 31 lipca 1763 roku osłaniał oddział piechoty brytyjskiej pod dowództwem Jamesa Dalley'a. Mieli oni wyjść z fortu i niespodziewanie zaatakować obóz Pontiaka. Jednak żołnierze szli jak w paradnym szyku a Pontiak ostrzeżony prawdopodobnie przez francuskich osadników nie dał się zaskoczyć i pokonał Brytyjczyków 2 mile na północ od fortu nad Parent's Creek. Potok Bloody Run, jak go później nazwano miał być czerwony od krwi 20 zabitych i 34 rannych brytyjskich żołnierzy. Kapitan Dalley był jednym z zabitych. Tylko dzięki doświadczeniu Rogersa nie doszło do masakry. Rogers po opanowaniu chaosu, w zorganizowany sposób wycofał resztę oddziału. Jak przyznali to później sami żołnierze uchroniło to ich przed całkowitą zagładą. Była to też ostatnia walka Rogersa z Indianami, w której walczył z odwagą godną jego reputacji.

Niedługo później powstanie upadło. Zaskoczeniem było, że Rogers upamiętnił Pontiaka i jego powstanie w sztuce wystawionej podczas jego późniejszego pobytu w Anglii.