Dzieciństwo i młodość

Dzieciństwo i młodość

Robert Rogers urodził się 7.XI.1731 roku w Methuen, małym miasteczku w płn-wschodnim Massachussets. Był piątym dzieckiem irlandzko - szkockiego małżeństwa Jamesa i Mary MacFartridge Rogers. W tym czasie miasteczko pełniło rolę najdalej położonego punktu dla szkockich i irlandzkich osadników zmierzających w dziewicze lasy New Hampshire.
W 1739 roku, gdy Rogers miał 8 lat jego rodzina przeniosła się się do Great Meadow w okręgu New Hampshire, w pobliżu obecnego Concord. Tam James, irlandzki emigrant i jeden z pierwszych osadników na tym terenie, osiadł na 2190 akrach ziemi, którą nazwał Munterloney(pagórkowate miejsce w Derry, w Irlandii). Rogers wspominając swoje dzieciństwo nazywał to miejsce "Mountalona". Później zmieniono nazwę na Dunbarton w New Hampshire. W czasach młodości Rogersa tereny te były dzikimi, pełnymi jeleni, niedźwiedzi, łosi, bobrów i innej zwierzyny obszarami, z kilkoma małymi farmami i rozproszonymi osadami. Ponieważ musiał pracować na farmie otrzymał tylko małe formalne wykształcenie. Nauczył się pisać i czytać po angielsku. Pozostałe "nauki" pobierał w puszczy wyrastając na hardego, energicznego, umiłowanego w leśnych, trudnych wędrówkach pogranicznika. Jako chłopiec był świadkiem licznych ataków Francuzów i Indian na osady północnych granic kolonii. Będąc starszym dużą część swego czasu spędzał w puszczy polując i handlując z żyjącymi tam Indianami. Częste kontakty z rdzennymi mieszkańcami i Francuzami pozwoliły mu poznać ich zwyczaje i język. Uczył się ich taktyki walki i poznawał leśne ścieżki.
W 1740 roku wybuchła Wojna o Sukcesję Austriacką, która w 1744 roku rozprzestrzeniła się na kontynent amerykański jako King George's War(1744-1748). W 1746 roku jako 15 latek wstąpił do milicji New Hampshire. Służył w kompanii zwiadowczej kpt. Daniela Ladds'a a rok później w kompanii Ebenezera Eastmana, strzegąc i ochraniając granicę New Hampshire, nie biorąc jednak udziału w walkach.
W roku 1754 związał się z grupą fałszerzy wskutek czego został oskarżony ale przypadek sprawił, że nie doszło do procesu.